Na onecie jest dział – kultura. Dziś pojawiły się w nim takie oto nagłówki:
1.Nowe gwiazdy w „Magdzie M.”
2. Ola Kwaśniewska: popularność nie trwa wiecznie.
3.Jennifer Lopez: cenna lekcja od męża
4.Kylie Minogue i biały diament.
5. Urodziny Katarzyny Grocholi.
6. Majowa bitwa o wielką kasę ( o 3 amerykańskich „superprodukcjach”)
7. Piękna rzecz skandalizującej artystki. ( Rzecz czy może rzyć?)
8. Telewizyjny powrót Violetty Villas.
Ja wiem, że są miliony osób, które lubią takie bzdety, ale czemu ma to się nazywać „Kulturą”. Są właściwsze szyldy, np. „Rozrywka” albo „Plotki z wielkiego świata”. A może onet chce ćwoka, który to czyta, dowartościowywać, stwarzając mu iluzję, że jest – człowiekiem kulturalnym.
Bardzo celna uwaga, he he. zupełne poplątanie pojęć, a może to ja tkwię w jakimś innym systemie wartości, zresztą jak widać, na szczęście, wyjątkowo nie ja jedna :-). Kultura nie kojarzy mi się z plotami na czyjś temat, a już najmniej z tym co się dzieje w jakimś tam serialu...