Ponieważ z niedocieczonych jakichś powodów nie udaje mi się wysłać maila z odpowiedzią do Pani Alfy Kazamuko, odpowiadam tu, na stronie. Myślę, że niepotrzebnie się Pani obawia, że czytelnik nie zauważy zoologicznej fikcji; moje wilki przegryzają ściany domów, metal itd., a nadto są kuloodporne i zdolne do krzyżówki z gatunkiem homo sapiens, czego dowodzi istnienie małej Ter. Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie.
Dziękuję za odpowiedź. Bardzo lubię wilki i dlatego pewnie jestem trochę przeczulona na punkcie tego co się pisze w ich temacie :-). Co do ludzi i tego jak postrzegają różne sprawy, to niestety nie mam zbyt dobrego zdania biorąc pod uwagę całość społeczeństwa. Wiem, że pewnie ci co czytają książki są troszkę inni, bardziej kumaci, mniej podatni na sugestie.
Z tą kuloodpornością to jest tak, że niektóre rasy wyhodowane przez człowieka do walki też sprawiają takie wrażenie. Sprowokowany pitbul atakuje pomimo paru kul w swoim ciele, po prostu wydziela mu się endomorfina i nie czuje bólu, chce tylko wygrać daną, konkretną walkę. Oczywiście nie przegryza ścian, ani prętów i nie krzyżuje się z ludźmi, bo w przeciwieństwie do nas, zwierzęta mają silnie wdrukowany w fazie dorastania pociąg seksualny do partnerów tylko i wyłacznie ze swojego gatunku. Nie występuje u nich odpowiednik naszej zoofilii, aczkolwiek jest homoseksualizm. Również pozdrawiam i jak skończę książki, które mam teraz na \"tapecie\" biorę się za \"Ptakona\" :-).