Prawie codziennie, a raczej: conocnie, wyławiam z internetowego oceanu ( jak butelki z listem w środku ) różne wzmianki, oceny i uwagi odnoszące się do moich powieści. A to w blogach, a to na forach. Szczególnie ujęła mnie charakterystyka bohaterki Ultra Montany dokonana przez Panią Internautkę z Bolesławca; dokładnie tak odebrała postać, jak ja miałem ją zamiar wykreować. Czy może coś milszego spotkać autora? Duchy pisarzy zmarłych przed powstaniem internetu patrzą z Nieba i zazdroszczą.